- Wujku, a czy ty już przeleciałeś tą ładną sekretarkę? - zapytał najmniejszy z chłopców
Całą zawartość kawy, którą miałam w ustach tak, że wylądowała na Chrisie.
- Cholera jasna! - wrzasnął, a dzieci zaczęły się śmiać wniebogłosy.
- Doigrałeś się. - powiedział po chwili spokojnie brunet, sztucznie się uśmiechając.
Zachichotałam pod nosem, a on wskazał na mnie palcem, ale już nic nie powiedział tylko wyszedł za pozwoleniem Richarda. Dzieci posłusznie wyszły za nim.
Narracja Chrisa
Zdjąłem moją ulubioną niebieską koszule i od razu podałem ją pokojówce. Chłopcy stali ze spuszczonymi głowami pod ścianą tak jak im kazałem. Z szafy sięgnąłem jakąś koszulkę i jeansy po czym przebrałem się.
- Wasze zachowanie było karygodne. Będzie kara. - powiedziałem stanowczo.
Narracja 3.os.
Później
- Wujku, ale czy to konieczne? - spytał najmłodszy trzymając w ręku metalowy łańcuch który był wbity w ziemię i który kończył się na jego szyi obrożą.
- Tak - odpowiedział beznamiętnie Chris kładąc na trawie dwie miski, jedną z wodą a drugą z ciastkami.
Reszta chłopców siedziała w salonie bawiąc się klockami. Mężczyzna był z siebie dumny. Poszedł do swojej sypialni i rozłożył się na łóżku, po czym sięgnął pilota i włączył telewizor. Długo zastanawiał się nad wybraniem kanału, ale w końcu zdecydował się na oglądanie piłki nożnej.
Narracja Lily
Piłam kolejną kawę gdyż byłam padnięta. Czekałam tylko jak na zegarku wybije osiemnasta by jak najszybciej stąd wyjść i się wyspać. Nie musiałam długo czekać. Po czwartej kawie spełniło się moje pragnienie i jak burza zaczęłam się szybko ubierać by wyjść. Gdy już miałam naciskać klamkę i wychodzić z tej męczącej kancelarii, zatrzymał mnie Richard.
- Tu masz papiery dla Ciebie i Chrisa. Podrzuć mu je. Macie się z Nimi do jutra zapoznać. Powodzenia. - powiedział wręczając mi stertę kartek i odchodząc. Zdenerwowana wsiadłam do samochodu. Na początku myślałam by do niego nie jechać i nie wręczać mu ich, ale po chwili zmieniłam zdanie. Nie chciałam być, aż tak wredna, a po za tym mogło się to odbić na moich praktykach. Odpaliłam auto i skierowałam się w stronę domu Chrisa. Miał bliżej niż ja do kancelarii i to o wiele więc długo nie jechałam. Sięgnęłam papiery dla niego i wysiadłam. Zamknęłam samochód i rozejrzałam się. W okolicy nie zauważyłam nic ciekawego. Zwykłe, spokojne osiedle domów jednorodzinnych. Podeszłam do dużych, białych drzwi i zadzwoniłam dzwonkiem. Otworzyła mi pokojówka która wpuściła mnie do środka po czym zniknęła za następnymi drzwiami. Podłoga była drewniana i czysta. Idealnie komponowała się z białymi ścianami. Idąc przed siebie w poszukiwaniu bruneta słyszałam tylko stukot moich obcasów i śmiech dzieci. Przekręciłam oczy po czym sama się zaśmiałam przypominając sobie dzisiejsze zajście. Po chwili przede mną stała dwójka dzieci która z grobowymi minami patrzyła na mnie.
- Hej... - szepnęłam niepewnie. - Gdzie jest wasz wujaszek? - spytałam się ich
- Na górze. W sypialni - powiedział jeden. Kiwnęłam głową w podziękowaniu i zaczęłam wchodzić po schodach.
- On Cię zaprosił? - spytał drugi.
- Nie - odpowiedziałam prędko wchodząc po schodach
Chłopcy zaśmiali się i zaczęli pomiędzy sobą szeptać po czym poszli znów do któregoś z pokoi. Stanęłam przed drzwiami które były przede mną i nie pewnie zapukałam.
- Wejdź Mia. Tu też przydałoby się posprzątać. - usłyszałam głos bruneta i zachichotałam. Uchyliłam drzwi i weszłam.
- Stuart!? Co Ty tu do cholery robisz? - zaczął krzyczeć, podchodząc do mnie.
- Richard mnie przysłał - powiedziałam podając mu papiery. Sięgnął je ode mnie i położył na stoliku nocnym. Wyłączył telewizor i stanął blisko mnie. Bałam się.
- Nie przychodź tu więcej, bez zapowiedzi - szepnął z gniewem w głosie.
Westchnęłam cicho się śmiejąc. Zmrużył oczy i dokładnie mi się przyjrzał. Złapał mnie mocno za nadgarstek i uniósł moją dłoń na wysokość swojej twarzy. Położył moją rękę na swojej twarzy i zaczął mnie całować. Od początku jego pocałunki były przepełnione namiętnością i były bardzo zachłanne. Oplotłam ręce wokół jego szyi. Uniósł mnie i rzucił na łóżko po czym usiadł na mnie okrakiem i coraz zachłanniej całował. Podobało mi się to mimo iż go nienawidziłam. Było to dziwne. Zaczął rozpinać moją bluzkę i całować po szyi schodząc z pocałunkami coraz niżej. Cicho westchnęłam z rozkoszy. Nagle do pokoju weszli chłopcy i zaczęli się śmiać. Chris szybko ze mnie zszedł i spiorunował mnie wzrokiem. Szybko zaczęłam zapinać bluzkę.
- Widzisz Josh. Mówiłem Ci, że tak skończą. - powiedział starszy, a młodszy wręczył mu pięć dolarów.
- Wynocha! - wrzasnął do nich Chris, a ja ubrana chciałam już wychodzić. Zatrzymał mnie, łapiąc znów mocno za nadgarstek.
- Zmieniłaś się Lily. Ale i tak zniszczę Ci życie - szepnął.
- Cały czas je niszczysz. – powiedziałam i pocałowałam go po czym wybiegłam z jego domu. Nie wiem co przez cały czas mną kierowało, ale to co tam się zdarzyło podobało mi się.
Narracja Chrisa
Stałem oszołomiony w sypialni i zacząłem się śmiać. To było głupie. Ona była głupia. Cała ta sytuacja była głupia. Przecież jej nienawidzę. Nigdy jej nie lubiłem. Była i jest zwykłym śmieciem. Sięgnąłem telefon i zadzwoniłem do mojego przyjaciela.
- Tom, nie uwierzysz. - powiedziałem ze śmiechem. – Niedługo przelecę kiedyś brzydką Lily. Kolejna nie może mi się oprzeć. Nie dziwmy się.
Trane
______________________________
ojj jest kiepsko ; p odcinek mi się nawet podoba co jest dość dziwne ^ ^ dobra ja lecę śpiewać bo zostałam wybrana chociaż ja w sumie w większości skrzeczę piosenki które muszę zaśpiewać -.- cóż, trudno. i tak nie może być gorzej.
Pozdrawiam i do napisania.
cudowny rozdział, ciekawe kiedy będą razem :)
OdpowiedzUsuńOj ten Chris, sam sobie zaprzecza ;]. Wiadomo że się w niej zabujał, ale oczywiście że nie bo coś tam, bo coś tam...; D.
OdpowiedzUsuńEhh te bachory -,-, nie cierpię dzieciaków :D, świetny rozdział, czekam na następny!
Świetny rozdział nie gadaj, że zły ; p Najlepsza scena z Lily i Chrisem xdd No jestem ciekawa jak to będzie. Mam nadzieję, że on jej nie wykorzysta ;< elena-story.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńrozdział świetny te dzieciaki mnie śmieszą
OdpowiedzUsuńzapraszam na 13 rozdział http://opowiesc-o-lexie.blog.onet.pl/
No no ale akcja... Jakaś intryga wisi w powietrzu ;) Czekam na kolejny ;)
OdpowiedzUsuńNo to kiedy nowy rozdział? ; ) Czekamy : ) elena-story.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńWpadłam na bloga przypadkiem ale jest świetny! Jeśli mozesz powiadamiaj mnie o nowych notkach 3900279 (gg) a to moj blog jeśli bedzies zmiałą chwilkę wpadnij :) http://blood-runs-through-our-veins.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuń